Masz do nas pytanie dotyczące kursu? Zadzwoń: 503 711 191
lub odwiedź nas w naszym biurze przy Placu Stefanidesa - Starówka obok Grotexu |
|
| poniedziałek, 24 października 2011 06:48 |
Czy w Zamościu będą ograniczenia dla nauki jazdy?
Poniżej treść wypowiedzi Marka Hałuba na ten temat.
Czy władze Zamościa zakażą jazdy kursantom nauki jazdy po mieście w godzinach szczytu? - dywaguje Portal Samorządowy. Niestety w Zamościu szkoły nauki jazdy prawdopodobnie czekają pewne ograniczenia w zakresie poruszania się po mieście. Problem podjął na radny Jerzy Nizioł: – Niewydolny układ komunikacyjny powoduje duże zatory, zwłaszcza w godzinach szczytu i na większych ulicach,. Wiem, że niektóre miasta wprowadziły zakazy poruszania się w szczycie samochodów nauki jazdy. Myślę, że zasadne jest, by nasza rada miasta poparła taki zakaz na godziny 7.00-8.00 i 15.00-16.00. To nie będzie duże utrudnienie dla szkół nauki jazdy, za to udrożni miasto, bo do nas przyjeżdżają “elki” nie tylko z Zamościa, ale i innych miasta regionu. – Sprawdzimy czy taki zakaz na pewno byłby zgodny z prawem - odpowiedział wiceprezydent Tomasz Kossowski. – Rzeczywiście wiele osób się skarży na samochody nauki jazdy. Do sprawy odniósł się też Roman Kozak, Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego. - Na pewno jest taka potrzeba. Przecież po samej Starówce tych “elek” w kierunku katedry jeździ bardzo wiele, zwłaszcza na tomaszowskich i hrubieszowskich rejestracjach. Musimy ustalić godziny szczytu i uzgodnić pewne uregulowania. Co zdecyduje Rada Miasta?
Pytanie: Radny Jerzy Nizioł zgłosił wniosek o zakaz jazdy pojazdów oznaczonych “elką” w godzinach 7.00-8.00 i 15.00-16 – jakie Pana zdanie w tej sprawie? Czy rzeczywiście w Zamościu aż wiele samochodów szkoleniowych i egzaminacyjnych blokuje ruch? Odpowiedź: Zgadzam się z wypowiedzią Pana Nizioła: Samorząd lokalny ma prawo i podstawy do ustalania zasad ułatwiających życie mieszkańcom, ale nie widzę uzasadnienia dla wprowadzenia zakazu jazdy samochodów z literką L na dachu ani w odniesieniu do istniejącego stanu prawnego, ani do statystyk wypadkowych a tym bardziej w odniesieniu do znaczących utrudnień jakie mogłyby powodować te pojazdy. Pojazdy nauki jazdy są takimi samymi użytkownikami drogi jak wszyscy inni - zapewnia nam to prawo drogowe. Swoje stanowisko mogę poprzeć wieloletnim doświadczeniem w pracy instruktorskiej. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami absolwent kursu powinien posiadać wiadomości, umiejętności i zachowania umożliwiające bezpieczne kierowanie pojazdem i to w różnych warunkach ruchu drogowego. Problem korków przybrał mocno na sile w ciągu ostatnich kilku lat z uwagi na znaczący wzrost liczby samochodów oraz nie dostosowaną do tego sieć drogową. Do powstawania korków przyczyniają się także sami kierujący (celowo używam tutaj określenia kierujący a nie kierowcy jako bardziej ogólnego: Art. 2. ust. 20 i 20 PoRD). Prawda jednak jak to bywa leży po środku. Teorii powstawania korków jest kilka: “efekt motyla”, czy teoria “tragedii wspólnego pastwiska”. Podczas jednego z doświadczeń próbowano dociec przyczyn powstawania korków. Przedmiotem doświadczenia była kilkunastoosobowa grupa kierowców jadących wokół wymalowanej na placu wysepki ze stałą prędkością. Po krótkim czasie w kolumnie jadących w ten sposób pojazdów pojawił się... korek (!). Tak właśnie działa teoria “niewidzialnych fal”: Nie sądzę więc aby Zamość specjalnie odbiegał od powyższych rozważań, niezależnie od liczby pojazdów nauki jazdy uczestniczących w ruchu drogowym. Niestety, korki drogowe stały się niemal nieodłącznym elementem motoryzacyjnego świata a częstotliwość ich powstawania w ogromnej mierze zależy od kultury jazdy, zaś my, instruktorzy jesteśmy zobowiązani przygotować do spotkania z tym zjawiskiem młodych adeptów kierownicy. Wracając na nasz zamojski grunt: Czy chcielibyśmy użytkować nasze drogi wspólnie z kierowcami, którzy szkoląc się w osiedlowych uliczkach, placu manewrowym nie zaznali tak naprawdę trudu “miejskiej” jazdy? Czy wyszkoleni w takich warunkach kierowcy będą potrafili sprawnie poruszać się w mieście z “niewydolnym układem komunikacyjnym”? Obecność samochodów szkoleniowych - naszych, zamojskich szkół jak i przyjeżdżających do nas z sąsiednich miast ma przecież także wymiar ekonomiczny dla miasta i w pewien sposób jest promocją Zamościa. Ponadto szkoła nauki jazdy jest niczym innym jak zakładem pracy płacącym podatki i dającym zatrudnienie wielu osobom. Dlaczego zatem ktoś chciałby zakazać wykonywania nam swojej pracy? Ograniczenie w jazdach wiązałoby się w linii prostej ze zwolnieniami. Wspomniana przez pana Nizioła liczba ponad 30 szkół nauki jazdy przekłada się przecież na liczbę zatrudnionych osób. Samo działanie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przejawia się też w zakresie promocji bezpieczeństwa ruchu drogowego, cieszyć się zatem należy z tego, iż w naszym mieście działa ta placówka. Pojazdy szkół nauki jazdy, wbrew powszechnej opinii nie powodują aż tak wielkich utrudnień w ruchu. Nie stanowią też dużego zagrożenia dla innych, tak jak zwykło się uważać. Statystycznie przeważająca liczba kolizji drogowych z udziałem pojazdów egzaminacyjnych i szkoleniowych wynika z winy innych kierujących. Młody kierowca powinien umieć zaadaptować się do różnych warunków ruchu drogowego - także tego wzmożonego kiedy to może mu przyjść zdawać egzamin na prawo jazdy. Kto jest winny powstawaniu korków? I nikt i wszyscy, a z całą pewnością ich źródeł powstawania nie należy upatrywać w eLkach, bez względu na miasto. Poprawy przepustowości zamojskich ulic, ale i poprawy bezpieczeństwa należy szukać w zapewnieniu właściwej infrastruktury drogowej dostosowanej do dzisiejszych realiów drogowych. Każdego roku przybywa w naszym mieście kierowców, samochodów, skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, jednak nie powstał tak naprawdę żaden element usprawniający ruch. Może czas pomyśleć o kładkach dla pieszych, podziemnych przejściach? Separacja ruchu ma przecież decydujący wpływ także na bezpieczeństwo. System szkolenia kierowców nie jest może idealny, ale ma wpływ na tendencję występowania wypadków drogowych których liczba od 2000 roku systematycznie spada mimo lawinowego wzrostu liczby samochodów. Odnosząc się zatem do wspomnianego przeze mnie wystąpienia: “Samorząd lokalny ma prawo i podstawy do ustalania zasad ułatwiających życie mieszkańcom” niech te zasady przejawiają się w działaniu, a nie ustanawianiu zakazów.
Pytanie: Czy z Waszej strony - szkoleniowców wykonujących swoją pracę na ulicach Zamościa - możliwe są ustępstwa? Jakie? Odpowiedź: Szkolenie praktyczne musi być realizowane w różnych porach doby - także w porze nocnej. Ten obowiązek nakłada na nas wspomniane wcześniej rozporządzenie Ministra Infrastruktury. Biorąc pod uwagę konieczność właściwego wyszkolenia przyszłego kierowcy z jednej strony oraz... zwykły zdrowy rozsądek z drugiej, staramy się unikać newralgicznych miejsc w godzinach szczytu. Oczywiście jeśli jest to możliwe i uzasadnione względami bezpieczeństwa. Nie możemy jednak zrezygnować z jazdy w godzinach szczytu w ogóle - takie szkolenie po prostu straciłoby sens. Proszę zwrócić uwagę, że pojazdy egzaminacyjne ani tym bardziej nasze nie zaglądają na parkingi supermarketów - są to bowiem tereny prywatne, które i tak już są wystarczająco zatłoczone. Poza tym szkolenie praktyczne w przeważającej liczbie przypadków rozpoczynamy o godzinie 8 ( tak jak robi to większość szkół) chyba, że wcześniejsza pora rozpoczęcia jazd podyktowana jest oczekiwaniami kursanta. Planując jazdy musimy bowiem wyjść na przeciw oczekiwaniom naszych kursantów. Wzmożony ruch miejski jest dla kursanta źródłem dodatkowego stresu, postój w korku jest stresujący też i dla samych kierowców, w takich warunkach staramy się pomagać naszym kursantom - każdy z nas ma przecież dodatkowe cięgło hamulca i sprzęgła które w przypadku konieczności można czy wręcz należy użyć. Korek bowiem nie jest miejscem do nauki ruszania więc jazdy szkoleniowe w takich warunkach odbywają kursanci mający jakieś już doświadczenie.
Pytanie: Czy propozycje ewentualnych uregulowań są z Wami konsultowane? Odpowiedź: O wystąpieniu radnego Nizioła dowiedzieliśmy się z lokalnych mediów. Jako właściciel nauki jazdy jestem otwarty na wszelkie przejawy współpracy w zakresie poprawy organizacji i bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym mieście. Mówię to nie tylko jako instruktor, ale i kierowca. Myślę, że moje zdanie podzielają koledzy z innych szkół a także władze Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.
Dziękujemy za wypowiedź
|
Terminy kursów
4 maja-zapisz się
11 maja-zapisz się
18 maja-zapisz się
15 maja-zapisz się
Nie odpowiada Ci termin? Skontaktuj się z nami - na pewno znajdziemy termin odpowiadający Twoim oczekiwaniom.
Kontakt:
tel: 503 711 191
gg: 28117127
e-mail: naukajazdyquattro@gmail.com
biuro: na mapie
Gadu-Gadu Czat Kontakt
Zamów nowości
Na forum
|



Portal PrawoDrogowe@news zwrócił się do nas o z prośbą o wyrażenie opinii na temat możliwości wprowadzenia ograniczeń w poruszaniu się po mieście dla pojazdów nauki jazdy.
O opinię w tej trudnej sprawie poprosiliśmy Marka Hałuba, właściciela Nauki Jazdy “QUATTRO”, poniżej odpowiedzi na nasze pytania, których udzielił Marek Hałub, przy współpracy z Grzegorzem Wójcikiem:
